Wróżba, Wróżby online tarota

Wróżby. Tajemnica przyszłości zostanie Ci odsłonięta. Porady życiowe od doradców ezoterycznych

Czary i magia w Polsce cześć 2

Czary i czarty Polskie cz.2

 Książki o Czarownicach

Pierwszym który w Polsce przemówił w obronie czarownic był anonimowy autor Czarownicy powołanej z 1639 roku. Autor wierzy w Boga ale także i w Diabła. Zwraca jednak uwagę na częste braki dowodów i zbytnie zuchwalstwo sędziów i oskarżycieli. Pisze dalej, że jeśli wtrącili czarownicę do więzienia, nie należy jej męczyć i torturować. Autor krytykuje sędziów, którzy zmuszają poturbowane kobiety do przyznania się do czarów. Celem autora nie jest przekonanie rodaków o bezpodstawności zarzutów, czynionych czarownicom, wierzy on w diabła. Występuje on tylko przeciwko okrutnym i niesprawiedliwym sądom.

Kolejną ciekawą księgą była Instructio romana, którą Florian Kazimierz Czartoryski, biskup kujawski, kazał przedrukować po łacinie i dołączył do niej list pasterski z wymienieniem nadużyć sędziów w procesach o czarownice. Sędziowie odmawiali obrońców, w swoich wyrokach nie wymieniają przyczyn potępienia, aby w tej sposób ukryć swą niesprawiedliwość. Zarzucał im też że wierzą byle jakiemu doniesieniu, nie sprawdzonemu. Sędziowie wymyślali nowe sposoby torturom które doprowadzają do przyznania się psychicznie już słabej " czarownicy". Bez nowych dowodów zaczynali znów tortury dopóki osoba ta nie przyznała się. To jedne z wielu zarzutów jakie autor wystosował do sędziów.

Za główny powód tych błędów uznaje biskup fakt, że sprawy czarownic sądzą ludzie bez nauki, wiedzy. Autor utrzymuje że czarodziejstwo powinno być karalne, lecz teologowie powinni stwierdzić, czy występek jest magią, kary godną, czy też porostu zabobonem.

Autor ten pragnie by zaprzestano torturowania kobiet, a zachęca by zajęto się wykorzenianiem innych zbrodni, nie z głupoty jak czary, ale ze złości pochodzących.

Następnym etapem walki z prześladowaniem czarownic były " Przestrogi duchowe" ks. Serafina Gamalskiego. Na podstawie prawa kościelnego dowodzi on, że nawet inkwizytorom nie wolno używać tortur bez pozwolenia biskupa ani skazywać na nie z błahych podejrzeń.

Tak więc w czasach gdy polowanie na czarownice było powszechne, wielu myślicieli interesowało się tym zagadnieniem. Były to wskazówki, oskarżenia nie tylko w stronę rzekomych czarownic, ale także i sędziów, którzy niejednokrotnie przekraczali swoje uprawnienia. Nie mówiło się także o tym że Ci którzy sądzą nie mają wystarczalnej wiedzy i pojęcia na czym polegają gusła, czary, i dawne praktyki ludowe.
 

Czary i czarty Polskie ( cz.2, Julian Tuwim)